Zacznij tutaj

O czym jest blog Food University?

W pracy spędzamy jedną trzecią naszego dnia, 5 dni w tygodniu. Uważam, że to sporo, dlatego warto zadbać o odpowiednio wcześniej przygotowane posiłki na czas pracy i zaplanować czas, w którym będziemy je jeść.

Jestem pracującą mamą, która zwykle przemierza pół Krakowa aby odwieźć dziecko do szkoły, a później je odebrać. Siłą rzeczy, często spędzam poza domem 10 godzin, a czasami nawet więcej. Dlatego w pracy jem zawsze 3 posiłki. Z reguły – drugie śniadanie o 10.30, obiad od 13.30 i podwieczorek (przed wyjściem) około 16.30. „Śniadaniówki”, które pojawiają się raz w tygodniu na blogu, tworzę pod taki rytm dnia. Oczywiście potraktuj to jako luźną propozycję. Modyfikuj je pod siebie, wybieraj swoje ulubione smaki, korzystaj też z tego, co akurat masz w lodówce lub dopasuj je do Twojego własnego planu dnia.

W swoim życiu wielokrotnie skazywałam się w pracy na wątpliwej jakości catering i dania, na które niekoniecznie miałam ochotę. Pewnie dobrze to znacie znacie – czasami smacznie, czasami mniej, ale z poczuciem, że jedyne co tu stało się odrobinę bardziej fit to nasz portfel. Często wychodziłam z domu bez śniadania, jadłam nieregularnie, a gdy wracałam z pracy czułam się ekstremalnie zmęczona i po prostu rzucałam się na jedzenie, zaglądając do lodówki nawet w późnych godzinach wieczornych.

Zawsze podświadomie ciągnęło mnie do zdrowszego odżywiania, ale (jak to zwykle bywa) nie do końca wiedziałam jak się za to zabrać. Jednym z lepszych sposobów okazało się planowanie i przygotowywanie posiłków do pracy. W rezultacie nie zajmowało to tak dużo czasu, za to przyniosło i nadal przynosi wiele korzyści.

Ten blog tworzę z myślą o kobietach, które obciążone obowiązkami, nie przywiązują wagi do swoich codziennych posiłków w pracy lub nie wiedzą jak się przerzucić na zdrowszy tryb. W końcu ja też byłam kiedyś w tym punkcie, teraz moim zadaniem jest pokazać Wam jak ruszyć dalej.

Posiłki do pracy

W każdy piątek na blogu zamieszczam przepisy oraz listę zakupów na kolejny tydzień. Od piątku do niedzieli możesz modyfikować przepisy pod swoje smaki i pod to co akurat masz w domu oraz na spokojnie zrobić potrzebne zakupy. To oznacza, że już od poniedziałku możesz cieszyć się domowymi posiłkami w pracy. Przepisy komponuję tak, aby w cyklu pięciodniowym jak najmniej gotować i nie powtarzać niepotrzebnie czynności (na przykład kaszę, czy buraki możemy ugotować raz na kilka dni).

Ja przygotowuję posiłki częściowo wieczorami, częściowo rano przed pracą. Wszystko zależy od tego jak dysponuję czasem. Jedynie koktajle miksuję tuż przed wyjściem z domu. Świeże są zdecydowanie smaczniejsze, a ich zrobienie zajmuje przecież tylko chwilę.

Jedyne czego potrzebujesz to trochę czasu, aby wszystko dla siebie przygotować. Pojemniki na obiad, słoiki na musli, czy butelki na koktajle z pewnością masz w domu, a nawet jeśli nie, to bardzo łatwo możesz się w nie zaopatrzyć.

Zobacz moje Śniadaniówki.

Wiedza

Żyjemy w czasach, w których trudno odróżnić dobrą żywność od złej, dlatego wiedza o jedzeniu jest na wagę złota. Przez wiele lat wydawało mi się, że jakaś droga żywieniowa, którą akurat obrałam (a było ich wiele) jest tą właściwą. Gdy prowadziłam mój poprzedni blog kuchnia nastrojowa nie miałam jeszcze tej świadomości, którą mam teraz. Dzisiaj nie piszę o zdrowym odżywianiu, a o odżywianiu świadomym. Bo to, co jest dobre dla mnie niekoniecznie musi być dobre dla Ciebie. W diecie, którą promuję istotne są tak naprawdę tylko dwa elementy: zdrowy rozsądek i umiar.

Zobacz co piszę O jedzeniu.

Przepisy

Lubię gotować i dzielić się przepisami, zarówno swoim oraz takimi, które znalazłam, przetestowałam i uznałam, że są super. Gotuję prosto, sezonowo i w taki sposób aby składnik, którego akurat nie masz pod ręką łatwo można było zastąpić innym. Przestudiuj listę składników, zmotywuj się zdjęciami pysznych dań i wypróbuj swoje możliwości!

Zobacz mój Przepiśnik.

Idea Food University

Jedzenie jest czymś więcej niż tylko paliwem dającym energię do działania. Nasz smak jest subiektywny, a jedzenie wiąże się z emocjami i jest elementem kultury. Inaczej przeżywam wspólne śniadania w biegu w tygodniu od tych leniwie przeciągających się w weekendy. Kocham gotować dla znajomych i poznawać nowe kulinarne miejsca na krakowskim Kazimierzu. Uwielbiam swobodę w kuchni i gotowanie tylko z tego, co akurat znajduje się w lodówce.

Myślę, że planowanie absolutnie wszystkich posiłków i każdej minuty dnia zabija ten naturalny luz i nie pozwala na spontaniczne wyjście na kolację, czy zjedzenie śniadania w ulubionym bistro obok szkoły dziecka. Nie dajmy się zwariować. Czasem dobrze jest się wybrać na miasto, spróbować czegoś nowego i poszukać inspiracji. Klucz do sukcesu to zdrowy rozsądek.

Nazywam się Kasia Dębińska. Jeśli masz ochotę mnie poznać zajrzyj tutaj.