Odchudzona, bezglutenowa i ze zmienionym smakiem wersja klasycznego włoskiego deseru. Nie jestem pewna czy to jeszcze tiramisu, ale takie było moje pierwsze skojarzenie 🙂

Co tu mamy? Na spodzie gryczany biszkopcik nasączony sokiem pomarańczowym, zamiast tłustego serka pudding chia, zwieńczenie deseru to cząstki pomarańczy, syrop miodowy i pistacje.

Kompozycja według mnie wyborna. Jeśli nie lubisz gryczanego posmaku, to możesz oczywiście użyc innej mąki do biszkoptu. Idealnie będą tu pasować czerwone pomarańcze, na które trwa właśnie sezon.

Składniki:

Biszkopcik: (biszkopcik wystarczy na 4-5 deserów):
5 łyżek mąki gryczanej
3 łyżki masła
2 łyżki miodu
1 łyżka sezamu
1/4 łyżeczki sody
1 łyżka siemienia lnianego

1 porcja deseru:
100 g jogurtu naturalnego
1 łyżka nasion chia
1 mała poarańcza + sok wyciśnięty z 1 pomaańczy
1 łyżka posiekanych pistacji
1 łyżka miodu

Wykonanie:

Składniki na biszkopcik zagnieć w kulę i wstaw na 10 minut do zamrażalnika. Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Rozwałkuj ciasto na papierze i piecz przez około 10-15 minut (do czasu aż brzegi będą złociste).

Połowę soku pomarańczowego wymieszaj z miodem. Jogurt wymieszaj z chia i 2 łyżkami mieszanki miodow – pomarańczowej. Odstaw na lodówki na pół godziny lub na całą noc.

Pomarańczę obierz i pokrój na plasterki, pistacje posiekaj.

Na dno miseczki lub szklanki ciasno ułóż pokruszony biszkopcik i polej go sokiem pomarańczowym, delikatnie dociśnij. Nałóż krem chia, pistacje i pomarańcze. Na koniec polej deser pozostałą mieszanką miodowo – pomarańczową.
Tiramisu można zjeść od razu albo zostawić na noc w lodówce. Aby orzechy były chrupiące warto posypać nimi deser tuż przed podaniem.

tiramisu pomarańczowe | Food University