Wpływ diety na libido food university

Zastanawiałyście się kiedyś co warto jeść aby mieć większą ochotę na seks? Czy jest grupa pokarmów, która sprawia, że mamy większy seksualny apetyt i taka, która nasze libido zmniejsza? Fakty są ciekawsze niż Wam się wydaje, choć moje wnioski z nauką mają niewiele wspólnego.

Afrodyzjaki XXI wieku

Istnieje pewna grupa produktów, których spożywanie sprawia, że mamy ogólnie więcej energii, sprawniejsze mięśnie i jaśniejszy umysł. To produkty bogate w azotany – związki podnoszące poziom tlenku azotu w organizmie. Tlenek azotu rozszerza nasze naczynia krwionośne jest więc odpowiedzialny również za obniżenie zbyt wysokiego ciśnienia oraz stymuluje wzrost poziomu testosteronu u mężczyzn, dzięki czemu wzrasta ich siła erekcji.

Jeśli jesteście przemęczone, nie macie ochoty na seks, czujecie się ociężałe i ogólnie brak Wam energii, to zdecydowanie warto do diety włączyć produkty stymulujące poziom tlenku azotu. Będą to produkty pochodzenia roślinnego – zielone warzywa liściaste, marchew, buraki, kakao. A prawdziwą zieloną torpedą jest rukola.

Powiedz mi ile ważysz, a ja Ci powiem czy jesteś dobra w łóżku.

Kluczowym elementem jeśli chodzi o nasz popęd seksualny jest prawidłowa masa ciała. I to zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Co ciekawe ani otyłość, ani zbyt szczupła sylwetka nie są w tym wypadku wskazane. Dodatkowo u kobiet prawidłowa masa ciała jest również kluczowa w chwili, gdy staramy się o dziecko – zbyt niska może utrudniać zajście w ciążę. A jeśli mamy do czynienia ze zbyt szczupłym lub otyłym facetem, to pamiętajmy, że u jednego i drugiego spada produkcja testosteronu i ochota na seks.

Jeśli nagle Ty lub Twój partner postanowiliście zerwać z niezdrowymi nawykami i zmieniacie tryb życia na bardziej aktywny i fit, to niech Was nie zdziwi fakt, że teoretycznie korzystna zmiana może się objawiać chwilowym spadkiem libido. Nagłe intensywne treningi mogą wpływać na zaburzenia gospodarki hormonalnej, a dieta bogata w błonnik przejściowo może obniżyć poziom testosteronu mężczyzn.

Kluczowym elementem jeśli chodzi o nasz popęd seksualny jest prawidłowa masa ciała. I to zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Co ciekawe ani otyłość, ani zbyt szczupła sylwetka nie są w tym wypadku wskazane.

Alkohol – wróg czy sprzymierzeniec?

Mała dawka alkoholu sprawia, że przyspiesza nam bicie serca, rozszerzają się naczynia krwionośne, rozszerzają źrenice i mija zmęczenie. Etanol w małej dawce działa natychmiastowo na mózg i zwiększa poziom dopaminy. Co oznacza, że mamy większy apetyt na seks. U mężczyzn zmiana jest bardzo zauważalna, bo poziom testosteronu podnosi się o około 20%.

Wnioski nasuwają się same

Umiar i zdrowy tryb życia prowadzony na co dzień dadzą nam najlepsze efekty nawet w sferze seksualnej. Co w takim razie należy zrobić aby walentynkowy wieczór zaliczyć do udanych? Najlepiej zadbać o dobrą atmosferę, smaczną, niezbyt ciężką kolację i wypić lampkę wina / szklankę piwa (co kto woli). A cała magia powinna się zadziać bez ingerencji nauki. Udanych Walentynek!